Research blog

Zamieszanie

Konferencja Episkopatu Polski (jestem członkiem dwóch jej organów: Komisji Nauki Wiary i Zespołu Ekspertów do spraw Egzorcyzmów) zachęciła biskupów diecezjalnych do udzielenia dyspensy od uczestnictwa w niedzielnej Eucharystii. Wielu arcybiskupów i biskupów poszło za tą sugestią (w końcu sami ją przegłosowali). Decyzja ta spowodowała lawinę hejtu ze strony środowisk lewackich i liberalnych. Nie zachęcam do czytania postów cytujących pana Czarzastego i jemu pokrewnych, bo lepiej poczytać dobrą literaturę niż tracić czas w ten sposób.

Niemniej jednak rodzi się pytanie: czy decyzja Konferencji Episkopatu Polski i wielu rządców diecezji w ogóle była potrzebna, skoro zrodziła tyle podziału w społeczeństwie? Przecież każdy wierzący katolik wie, że

„aby grzech był śmiertelny, są konieczne jednocześnie trzy warunki: Grzechem śmiertelnym jest ten, który dotyczy materii poważnej i który nadto został popełniony z pełną świadomością i całkowitą zgodą” (Katechizm Kościoła katolickiego 1857).

Jeśli ktoś w niedzielę nie będzie uczestniczył w Eucharystii tylko i wyłącznie z tego powodu, że boi się zarażenia (czyli poszedłby do kościoła, gdyby nie było zagrożenia zakażeniem), ten nie odmawia uczestnictwa we Mszy Świętej całkowicie dobrowolnie, a w związku z tym nie popełnia grzechu ciężkiego. Dyspensą zazwyczaj nie zostały objęte osoby zdrowe, w sile wieku, a przecież i tak wiele z nich zrezygnuje z niedzielnej Eucharystii z obawy przed zarażeniem. Czy popełnią grzech śmiertelny? Oczywiście, że nie. Grzechy powszednie można zgładzić na wiele różnych sposobów. Wystarczy akt żalu i zwykła prośba własnymi słowami skierowana do Boga o ich przebaczenie.

Decyzja o dyspensie od uczestnictwa w niedzielnej Eucharystii, motywowana słusznymi pobudkami, spowodowała falę internetowego hejtu wobec wierzących. A przecież wystarczyło przypomnieć zwyczajne nauczanie Kościoła na temat tego, czym jest grzech ciężki.

PS.

Wczoraj otrzymałem sms-a: „Padre, błogosław! Bo kapłańskie błogosławieństwo jest bezcenne!”.

Więc błogosławię wszystkich w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego!

W nocy nie ulękniesz się strachu
ani za dnia – lecącej strzały, ani zarazy, co idzie w mroku,
ni moru, co niszczy w południe (Ps 91, 5-6).

Polub stronę na Facebook

Share:
ks. Mariusz Rosik