Wszystkie fot.: M. Rosik

Tyr położony czterdzieści kilometrów na południe od Sydonu leży na półwyspie, który powstał z połączenia dawnej wyspy ze stałym lądem za pomocą grobli. Łodzie przycumowane na nabrzeżu w niewielkim stopniu świadczą o dawnej wielkości ogromnego portu handlowego i przeładunkowego.

Starożytni Fenicjanie nazywali tę niezwykłą wyspę-miasto „królową morza”. Założone na trzy tysiąclecia przed Chrystusem, swój niezwykły rozkwit rozpoczęło u początku pierwszego milenium p.n.e. Późniejsza nazwa „Syria” ma swój źródłosłów w imieniu miasta. W okresie Amarna król Tyru Abi-Milka korespondował z Egiptem. Zachowało się około dziesięciu listów, w których król prosi faraona o pomoc i militarne wsparcie. Pierwszym znanym z imienia królem Tyru był Abibaal, ojciec Hirama. Król Hiram, władca Tyru, połączył ciekawą konstrukcją niewielkie wysepki, a później nastąpił już automatyczny, niczym nie hamowany rozrost portu. Ten sam król dostarczał Salomonowi drewna ze słynnych cedrów libańskich, które służyć miały budowie świątyni (2Sm 5,11; 1Krn 14,1; 22,4). W zamian za pomoc w budowie Salomon wysyłał do Tyru zboże i oliwę (1Krn 5; 2Krn 2,3-16). Córka kapłana bogini Asztarty i władcy Tyru Etbaala, Izebel, poślubiła Achaba, władcę Królestwa Północnego. W ten sposób wzmógł się kult Baala w Samarii.

Starożytne miasto składało się z dwóch części. Dzielnica mieszkalna znajdowała się na stałym lądzie. Wyspa, którą nazywano Starym Tyrem, mieściła składy towarów, arsenał broni i faktorie. Miasto bogaciło się oczywiście dzięki licznym koloniom i przemysłowi tekstylnemu. W 815 przed Chr. rozpoczęła się ekspansja Fenicjan na tereny Północnej Afryki. Żeglarze zakotwiczyli w wysuniętej na północ zatoce, która stała się dogodnym miejscem na budowę miasta. Tu wzięła swój początek Kartagina. Kiedy w 701 roku Sannacheryb podbił większość fenickich miast, zmusił króla Sydonu Luli do ucieczki z Tyru na Cypr. Powoli Fenicjanie zajmowali kolejne wybrzeża, aż zapanowali nad basenem Morza Śródziemnego i częścią brzegów przy Atlantyku. W roku 586 przed Chr. po zwycięstwie swego poprzednika nad Asyrią, król Babilonii, Nabuchodonozor, przedsięwziął oblężenie Tyru i zdobył miasto. Nie przyszło mu to łatwo. Twierdza broniła się przez trzynaście lat. Jednak wielu mieszkańców miasta w poszukiwaniu spokoju odkotwiczyło okręty i wypłynęło ku dalekim koloniom. Kiedy w 539 roku Cyrus pokonał Babilonię, Fenicja weszła w skład jego wielkiego imperium.

W dwieście lat później, dokładnie w 332 roku, nieprzerwana fala sukcesów Aleksandra Wielkiego przyblakła na chwilę. Nie na długo. Choć Tyr jako jedyne miasto stawił zbrojny opór na drodze podbojów wodza, nie mógł bronić się długo. Tym razem oblężenie trwało siedem miesięcy. Nie widząc innego sposobu pokonania miasta, Aleksander odciął je od kontaktu z lądem, wykorzystując dawne opuszczone budowle. Mieszkańcy miasta puścili na wodę płonące łodzie, mając nadzieję, że w ten sposób uda im się podpalić i skłonić do odwrotu najeźdźców. Tradycja mówi, że władca był tak wściekły na opór Tyryjczyków, że po zdobyciu miasta kazał natychmiast zniszczyć połowę jego połaci. Spośród trzydziestu tysięcy mieszkańców część została brutalnie zmasakrowana, inni zaś zaprzedani w niewolę. Aleksander Wielki połączył miasto na wyspie z lądem stałym za pomocą wybudowanej rampy.

Za czasów greckich i rzymskich miasto stało się ośrodkiem sportowym. Wykopaliska potwierdzają istnienie rzymskiego hipodromu, rzymskiej palestry, palestry budowanej na wzór grecki (złączonej z gimnazjum), a także rzymskich łaźni – term.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

 

Share:
ks. Mariusz Rosik