Mateusz zauważa, że oto dwaj opętaniwybiegli naprzeciw Jezusa. Terminologia biblijna nie zna późniejszego rozróżnienia teologicznego na opętanie, obsesję czy dręczenie. Właściwie każdy silny wpływ złego ducha na człowieka mógł być nazywany opętaniem. Opętani obrali sobie za mieszkanie grobowce. Właśnie groby były uważane przez starożytnych za miejsce zamieszkiwania demonów. Przez Izajasza Bóg skarży się na swój naród, który w grobowcach składał ofiary bożkom:

„To lud, co Mnie pobudzał do gniewu bez ustanku a bezczelnie, składając ofiary w gajach i paląc kadzidło na cegłach, przebywając w grobowcach i spędzając noce w zakamarkach, jedząc wieprzowe mięso i nieczyste potrawy z sosem w swych misach” (Iz 65,3-4).

Dramatyzm całej sytuacji zostaje zwiększony przez wzmiankę, że obaj byli tak niebezpieczni, iż nikt nie mógł przejść drogą. Jezus jednak nie czuje lęku.

Share:
ks. Mariusz Rosik