Podróże

BIBLIJNE LATO W SIBIU

Dojazd samochodem z Wrocławia do rumuńskiego Sibiu, położonego z centralnej części kraju, zajmuje, bagatela, około szesnastu godzin. Najtrudniejszy jest ostatni odcinek, już w Rumunii. Po kilku godzinach przedzierania się pomiędzy tirami i ciągniętymi przez konie wozami, kierowcy zaczynają marzyć o polskich drogach! Trudy podróży zostają jednak wynagrodzone po wjeździe do miasta. Dawny Hermannstadt należy do Siedmiogrodu.

W bieżącym roku zyskał sobie miano kulturalnej stolicy Europy. I nic dziwnego, przeplatają się tu różne nacje, tradycje, języki, religie. Obok wspaniałego ewangelickiego kościoła Johanniskirche wznosi się dostojna świątynia rzymsko-katolicka. Zupełnie niedaleko urzeka wschodnim czarem katedra ortodoksów. Za dnia zwiedzić można kilka interesujących muzeów, a wieczory kuszą wystawami, koncertami i kafejkami. Stu osiemdziesięciotysięczne miasto obrali sobie za dom nie tylko Rumunii, ale także Węgrzy, Romowie i Niemcy. Pomimo swej niemal dziewięciowiecznej historii, kosmopolityczne miasto jest wciąż młode, a to za sprawą uniwersytetu, na którym kształci się ponad trzydzieści tysięcy studentów.

To właśnie uniwersytet udzielił swych murów uczestnikom 62 spotkania prestiżowego stowarzyszenia Studiorum Novi Testamenti Societas. W dniach 31.07 – 4.08 2007 roku około dwustu biblistów w kilkudziesięciu krajów uczestniczyło w dorocznym kongresie, który odbywa się co roku w innej części świata. Dwa lata temu gościny zapaleńcom zgłębiania tajników Księgi udzieliło szkockie Aberdeen, rok temu niemieckie Halle, a kolejne spotkania zaplanowane zostały w Lundzie, Berlinie i Nowym Jorku. Stowarzyszenie ma charakter ekumeniczny. Faktycznie przeważają członkowie kościołów protestanckich.

W ciągu pięciu dni uczestnicy kongresu mieli okazję wysłuchać kilkanaście z ponad sześćdziesięciu proponowanych wykładów i konwersatoriów, głoszonych w językach niemieckim, angielskim i francuskim. Tematyka zaskakiwała różnorodnością. Wachlarz poruszanych zagadnień, zawsze oscylujących wokół pism Nowego Testamentu, rozciągał się od misteriów greckich, poprzez tradycje judaizmu i wierzenia mieszkańców Qumran aż po przecinki w listach Pawłowych i biblijne dywagacje Ojców Kościoła. Program był tak przygotowany, aby w ramach poszczególnych seminariów dużo czasu przeznaczyć na dyskusje. Pozwoliła ona pozyskać jaśniejszy ogląd co do tego, jak wygląda biblistyka w poszczególnych krajach, na co teologowie zwracają szczególną uwagę, jaka problematyka zaprząta ich głowy i jakie tematy budzą najbardziej żywe zainteresowanie. Swą obecność referatami zaznaczyło także dwóch polskich uczestników.

Biblijne lato w Sibiu wieczorami przybierało mniej naukowe odcienie. Uczestnicy kongresu słuchali muzyki organowej i uczestniczyli w koncercie Bregovica, skorzystali z zaproszenia mera miasta i konsula niemieckiego, zwiedzali pełen folkloru skansen, a co odważniejsi wybrali się Góry Fogarskie. Spotkanie biblistów dało przedsmak tego, co czeka miasto na początku września. Ponad dwa i pół tysiąca gości oczekiwanych jest na mającym się tu odbyć Europejskim Zgromadzeniu Ekumenicznym. Wrocław zyskuje więc sobie w Sibiu swojego przyrodniego brata: i ono bowiem może być z powodzeniem nazwane Miastem Spotkań.

 

Share:
ks. Mariusz Rosik