Artykuły

Modlitewne tradycje judaizmu

Modlitwa rozumiana jako dialog z Bogiem może przybierać w tradycji judaistycznej, podobne jak w chrześcijańskiej, formy  liturgiczne i prywatne, osobiste lub wspólnotowe. Bez wątpienia stanowi ona zasadę wiary monoteistycznej, osadzoną na kartach Tory i uświęconą wielowiekową tradycją. Pobożni Żydzi modlili się (i modlą!) codziennie. Znaczenie modlitwy dziękczynienia, uwielbienia, przebłagania i prośby wzrosło znacznie w świadomości Żydów w czasach niewoli babilońskiej. Niemożność składania codziennych i świątecznych ofiar skłaniała pozbawionych świątyni wygnańców do poszukiwań nowych dróg kontaktu z Bogiem. Nic więc dziwnego, że motywacja modlitw zanoszonych przed oblicze Jahwe pokrywała się z motywacją składanych ofiar. A ponieważ ofiary były regularne, stąd i praktyka modlitwy winna przybrać uporządkowane formy. Synagogalna modlitwa liturgiczna otrzymała ściśle ustalone ramy i stały porządek. Inaczej miała się rzecz z pobożnością prywatną[1]. Zobowiązani byli do niej wszyscy mężczyźni, którzy stali się bar micwa, czyli „synami przykazania”. Przepisany obrzęd nakazywał trzynastoletniemu chłopcu przejść ceremonię, podczas której w synagodze po raz pierwszy czytał fragment Tory i wygłaszał własny komentarz[2]. Wydaje się, że formą pośrednią pomiędzy pobożnością prywatną i indywidualną a uroczystą liturgią wspólnotową w synagodze była wieczerza rozpoczynająca świętowanie szabatu, spożywana w klimacie modlitwy rodzinnej. Modlitwa w judaizmie, jeśli brać pod uwagę etymologię terminu tefilla, mającego za swój rdzeń czasownik oznaczający „sądzić”, „decydować”, jest postawą wobec Boga, która wyraża się w poddaniu się Jego osądowi[3]. Taki jest zresztą ostateczny cel modlitwy nie tylko w judaizmie: by poprzez zjednoczenie z Bogiem starać się spojrzeć na siebie, świat i innych jakby Jego oczyma. W poniższych rozważaniach zatrzymano się na trzech wymiarach modlitewnego życia Żydów: modlitwa prywatna (najczęściej równoznaczna z indywidualną, choć niekiedy gromadzić może kilka osób), wieczerza rozpoczynająca szabat i modlitwa liturgiczna w synagodze.

1. Modlitwa prywatna

W tradycji żydowskiej utarł się zwyczaj, by do Boga zwracać się trzykrotnie[4] w ciągu dnia: wieczorem, rano po przebudzeniu i po południu (lub w samo południe; Ps 55,18 i Dz 10,9). Na taki porządek wskazuje biblijny sposób liczenia czasu, według którego kolejny dzień rozpoczyna się wraz z zachodem słońca. Modlitwę wieczorną maariw („zapadnięcie wieczoru”) można było odmawiać również w nocy aż do świtu, najlepiej jednak było ją skończyć przed północą. Modlitwa poranna nosiła nazwę szacharit („świt”) i należało ją odmówić w czasie od wschodu słońca do upływu trzeciej części dnia. Mincha („ofiara”) była modlitwą odmawianą od południa do pięciu kwadransów przed zachodem. Zdarzało się, że codzienne modlitwy również odmawiane były w zgromadzeniu synagogalnym, nie tylko prywatnie[5].

Przystępujący do modlitwy mężczyzna nakładał na siebie tałes i tefillin (z wypisanymi tekstami Wj 13,1-16; Pwt 6,4-7; 11,13-21)[6]. Należało także dokonać obmycia rąk, a przed modlitwą poranną także i twarzy[7]. Postawa modlitewna była najczęściej postawą stojącą, co ułatwiało bicie pokłonów. Klękano jedynie w wyjątkowych przypadkach, aby podkreślić usilny charakter prośby. Zwyczajem było również wznoszenie rąk ku niebu[8]. Starożytne szkoły rabiniczne, Dom Szammaja i Dom Hillela, nie zgadzały się w swych przekonaniach co do postawy modlitewnej. Według szkoły Szammaja wieczorna modlitwa winna być odmawiana w postawie leżącej, podczas gdy poranne modły należało odprawiać stojąc; argumentem była biblijna fraza: „kładąc się spać i wstając ze snu” (Pwt 6,7). Zdaniem szkoły Hillela, każdy sam mógł zdecydować o postawie modlitewnej, gdyż Biblia mówi: „w czasie, gdy chodzisz” (Pwt 6,7); natomiast fraza „kładąc się spać i wstając ze snu” określa jedynie porę, nie postawę modlitwy (Ber. 1,4). Zwyczaj kołysania się w czasie modlitwy nie doczekał się do dziś jednoznacznego wyjaśnienia. Proponowano kilka hipotez: sądzono, że zwyczaj ten mógł być przypomnieniem czasów, kiedy Żydzi jako nomadzi kołysali się na wielbłądach wędrując przez pustynię; uzasadniano, że chodzi o ćwiczenia gimnastyczne, które pozwolą zachować ciało od ospałości; twierdzono, że kołysanie się symbolizuje duchowe zjednoczenie człowieka z Bogiem na wzór zjednoczenia cielesnego modlitwy i kobiety.

Starożytne teksty poświadczają, że już w czasach Chrystusa każdy Żyd obowiązany był odmawiać Szema Israel oraz pierwotną wersję Szemone Esre. Szema to krótkie wyznanie wiary zbudowane w oparciu o Pwt 6,4-9; 11,13-21; Lb 15,37-41. To właśnie confessio, uznawane za modlitwę, a według Berakot odmawiane przez Żydów rano i wieczorem (Ber. 1,1-2), stanowi najstarszy zręb kultu synagogalnego. Mogło być wypowiadane w języku hebrajskim bądź aramejskim. Początkowo, przypuszczalnie także za czasów Chrystusa, z modlitwą Szema złączona była recytacja dziesięciu przykazań; z czasem odstąpiono od tej praktyki, aby „heretycy nie mówili: Tylko dziesięć przykazań zostało danych Mojżeszowi na Synaju” (Ber. 3,3)[9]. Według Miszny, kapłani recytowali Szema łącznie z Dekalogiem i innymi fragmentami biblijnymi po każdorazowym złożeniu ofiary całopalnej rano i wieczorem (Tam. 4,3; 5,1). Według niektórych autorów Szema nie było recytowane wieczorem[10]. Jednak Flawiusz wydaje się potwierdzać praktykę dwukrotnego odmawiania tej modlitwy w ciągu dnia. Wieczorna modlitwa najczęściej zawierała prośbę o spokojny sen i o wierność Bożym przykazaniom. Oto przykład porannej modlitwy, zanotowany w talmudycznym traktacie Berakot:

„Niech będzie pochwalony Ten, który sprawia, że więzy snu opadają na moje oczy i półsen na moje powieki; Ten, który oświeca źrenice, kiedy przychodzi czas. Niech będzie Twoją wolą, Panie, mój Boże, abyś sprawił spokojnym mój odpoczynek; i pozwól mi mieć udział w Twoim Prawie. Przyzwyczaj mnie do zachowywania Twoich przykazań, a nie przyzwyczajaj mnie do wykroczeń. Nie pozwól mi popaść w grzech, ani w świętokradztwo, ani w pokuszenie, ani we wstyd. Niech panuje nade mną instynkt dobry, nie instynkt zły. Wyzwól mnie od złych spotkań i od złośliwych chorób. Niech nie dręczą mnie złe sny, ani złe myśli. Niech moje pole będzie bezpieczne przed Tobą. Oświeć moje oczy, abym nie zasnął w śmierci. Bądź pochwalony, o Panie, który oświecasz cały świat swoim blaskiem” (Ber. 60,2).

Modlitwa poranna zawiera, obecny silnie w myśli rabinicznej, dualizm ciała i duszy. Sen bowiem widziany jest na podobieństwo śmierci; podczas snu dusza opuszcza ciało. Konsekwentnie również przebudzenie porównywane jest do powstania z martwych. Myśl ta obecna jest w innej propozycji modlitwy porannej zapisanej na kartach traktatów rabinów:

„Mój Boże, dusza, którą mi dałeś jest czysta. Ty ją stworzyłeś ze mną i we mnie. Ty wdmuchałeś ją we mnie. Ty ją zachowujesz ze mną i we mnie, Ty mi ją zabierzesz, a później mi ją oddasz. Tak długo, jak dusza jest we mnie, spełniam przed Tobą uczynki łaski, o Wieczny, o Boże mój, Boże moich ojców, władco wszystkich światów, Panie wszystkich dusz. Bądź błogosławiony, o Wieczny, który składasz dusze w ciałach zmarłych” (Ber. 60,2)[11].

Specyficznie hebrajską formą modlitwy, przejętą i modyfikowaną później przez chrześcijan, jest błogosławieństwo. Zasadniczą modlitwą, i to odmawianą zarówno prywatnie, jak i w zgromadzeniu synagogalnym, stało się Szemone Esre, czyli „Osiemnaście błogosławieństw”, zwane niekiedy krótko „modlitwą”, której główny trzon znany był już w I połowie pierwszego stulecia. W II w. dodano wzmiankę o apostatach[12] i prośbę o odbudowę świątyni. Rozpoczyna się ona trzema błogosławieństwami uwielbiającymi Boga, które były przedmiotem dyskusji pomiędzy Szammajem i Hillelem, skąd można wnioskować, że stanowią najstarszy zrąb Szemone Esre:

„Błogosławiony jesteś Jahwe, (Boże nasz i Boże Ojców naszych),
Boże Abrahama, Boże Izaaka i Boże Jakuba (Boże wielki, potężny i straszliwy),
Boże Najwyższy, Stwórco nieba i ziemi, tarczo nasza i tarczo Ojców naszych
(nasza nadziejo we wszystkich pokoleniach).
Błogosławiony jesteś Jahwe, tarczo Abrahama.
Jesteś wielki (poniżający wielkich), potężny (sądzący potężnych),
żyjący wiecznie, wskrzeszający zmarłych
(pozwalający wiać wiatrowi i rosie opadać), wspomagający żywych,
wskrzeszenie umarłych (na naszych oczach zakwitaj nam pomocą).
Błogosławiony jesteś Jahwe, wskrzeszenie umarłych.
Święty jesteś i straszliwe jest Imię Twoje,  nie ma innego Boga prócz Ciebie
Błogosławiony jesteś Jahwe, Boże święty”[13].

W kolejnych błogosławieństwach pojawiają się wezwania błagalne. Dotyczą one zrozumienia Tory, nawrócenia, przebaczenia grzechów, wybawienia, uzdrowienia chorych, pomyślności na cały rok, zgromadzenia wygnańców, przywrócenia sędziów, odebrania nadziei wiarołomcom, miłosierdzia nad prozelitami, błogosławieństwa dla Jerozolimy, wysłuchania modlitw i pokoju. Modlitwa posiada formę zbiorowego zwrócenia się do Boga, w czym uwidacznia się świadomość wspólnoty Izraela przed Tym, który go wybrał.

Każdy Izraelita mógł dołączyć do modlitwy swe osobiste błogosławieństwa. Rabbi Gamaliel II i Rabbi Joszua debatowali, czy należy codziennie odmawiać wszystkie błogosławieństwa czy też jedynie najistotniejszą część modlitwy (Ber. 4,3). To rozróżnienie pokazuje, że oprócz ustalonej formy błogosławieństw była też inna, o której dziś niewiele można powiedzieć. Trudno również z całą precyzją określić, jak rozpowszechniona była ta modlitwa; czy była przyjmowana jedynie w kręgach faryzejskich czy może odmawiał ją każdy pobożny Izraelita. Sam bowiem fakt, że jej treść i obligatoryjność w odmawianiu dyskutowana była wśród faryzeuszy nie oznacza jeszcze, że wszyscy Żydzi szli za ich wskazówkami.

2. Modlitwa piątkowego wieczoru

Dniem uświęcającym tydzień jest w tradycji żydowskiej szabat, rozpoczynający się wraz z zachodem słońca w piątek. Oprócz zwykłego oświetlenia domu, w piątkowy wieczór zapala się także światła szabatowe. Przy zapalaniu świec odmawia się modlitwę (zasłaniając oczy), w której padają słowa: „Daj mi zasługę wychowania dzieci i wnuków mądrych i rozumnych, kochających Haszem, bojących się Boga; ludzi prawdy, święte potomstwo, przywiązane do Haszem, [takich], którzy będą rozświetlali świat Torą i dobrymi czynami i wszelką pracą w służbie dla Stwórcy”[14].

Modlitwa rozpoczynająca świętowanie szabatu, zwana Kiduszem, składa się z fragmentu Księgi Rodzaju (1,31-2,3), błogosławieństwa nad winem i błogosławieństwa uświęcenia szabatu: „A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień szósty. W ten sposób zostały ukończone niebo i ziemia, oraz wszystkie jej zastępy. A gdy Bóg ukończył w dniu szóstym swe dzieło, nad którym pracował, odpoczął dnia siódmego po całym swym trudzie, jaki podjął. Wtedy Bóg pobłogosławił ten siódmy dzień i uczynił go świętym; w tym bowiem dniu odpoczął po całej swej pracy, którą wykonał stwarzając”. Odmówienie Kiduszu w piątkowy wieczór uważane jest za wypełnienie przykazania bezpośrednio zapisanego w Torze: „Pamiętaj, abyś dzień święty święcił” (Wj 20,8). Modlitwę tę należy odmówić bądź wysłuchać, zgodnie z zasadą postawioną przez rabinów: „Ten, kto wysłuchuje, jest jak ten, kto sam mówi” (Szulchan Aruch 271,2). Po zachodzie słońca w piątek należy powstrzymać się od spożywania posiłków i napojów aż do momentu odmówienia Kiduszu (przykazanie to nie dotyczy dzieci)[15].

Sama modlitwa rozpoczyna się od słów Biblii. Pierwsze zdanie fragmentu Rdz 1,31-2,3 (w tradycji żydowskiej znanego jako Wajechulu) należy odmówić szeptem, na głos wypowiadając jedynie dwa ostatnie wyrazy: jom hasziszi („dzień szósty”). Należy je wymówić ze starannością, gdyż po złączeniu ich z kolejnymi słowami wajechulu haszamajim („tak ukończone zostało niebo”), i odczytaniu pierwszych liter takiego zestawienia, otrzymuje się tetragram: JHWH. Przy odmawianiu fragmentu z Księgi Rodzaju należy patrzeć na świece, przy pozostałych częściach Kiduszu wzrok należy skierować na kielich. Talmud wspomina, że gdy wypowiada się słowa Kiduszu wyjęte z Biblii, dwaj aniołowie w geście błogosławieństwa kładą swe dłonie na głowie modlącego się i recytują za Izajaszem: „Oto wymazana jest twoja wina, zgładzony twój grzech” (Iz 6,7).

Następuje kolejny fragment Kiduszu, który brzmi: „Błogosławiony jesteś Ty, Haszem, Bóg nasz, Król świata, Stwórca owocu winorośli. (Wszyscy odpowiadają: Amen). Błogosławiony jestś Ty, Haszem, Bóg nasz, Król świata, który uświęcił nas swoimi przykazaniami, upodobał nas Sobie i Szabat swój święty w miłości i łasce dał nam [w dziedzictwie], na pamiątkę dzieła Stworzenia. To jest dzień najważniejszy wśród Świętych Zgromadzeń, pamiątka Wyjścia z Egiptu. Bo nas wybrałeś i nas uświęciłeś spośród wszystkich narodów. A Twój święty Szabat w miłości i w łasce dałeś nam [w dziedzictwie]. Błogosławiony jesteś Ty, Haszem, uświęcający Szabat”[16].

3. Modlitwa wspólnotowa

Modlitwa wspólnotowa najczęściej gromadziła Żydów w synagogach. Zgromadzenie synagogalne w dniu szabatu było już przez współczesnych Jezusowi uważane za nakaz Mojżeszowy (Hypothetica 7,12-13; Ap. 2,175). Przed rozpoczęciem modlitwy synagogalnej, podobnie jak i w praktyce prywatnej, Żydzi nakładali tallit i tefillin. Tallit zaopatrzony był w trzydzieści dwa cicit, których liczba w myśl zasad gematrii odpowiadała rzeczownikowi „serce”, a więc wskazywała na dążność do modlitwy „całym sercem”. Po tych przygotowaniach rozpoczynano modlitwy. Nabożeństwo synagogalne miało ściśle określony układ. Po odmówieniu wstępnych modlitw, do których należały omówione wyżej Szema i Szemone Esre, rozpoczynała się lektura Pentateuchu. Hazzan (sługa synagogi) wyjmował z szafy święty zwój, ściągał z niego pokrowce i podawał lektorowi. Lektor, choćby znał tekst na pamięć, musiał go czytać. Gdy popełnił błąd, hazzan go poprawiał. Gdyby tekst mógł okazać się gorszący lub powodować rozbawienie słuchaczy, przewodniczący synagogi mógł przerwać lekturę[17]. Trzyletni cykl czytań, używany w Palestynie, obejmował 167 sedarim; roczny cykl babiloński dzielił tekst na 54 paraszot. Po lekturze Tory następował śpiew psalmów, tematycznie związanych z treścią lektury. Następowała kolejna lektura, tym razem wyjęta z ksiąg prorockich; fragmenty Proroków Większych i Mniejszych podzielone były na haftarot. Podczas pięciu świąt (oktawa Paschy, Święto Tygodni, Hanukkah, Święto Namiotów i Purim) czytano tzw. pięć zwojów (Megillot), odpowiednio: Pnp, Rt, Lm, Koh i Est. Po tej lekturze przewodniczący synagogi lub jego pomocnik wyznaczał kogoś z przybyłych do objaśnienia znaczenia tekstu (por. Mk 1,14-15; 6,1-5; Dz 13,13-16). Niekiedy, gdy zgromadzenie synagogalne nie było liczne, sam hazzan dokonywał lektury i komentarza pism świętych[18]. Mówca kończył swe przedłożenie utartą formułą błogosławieństwa wypowiadanego w języku całego komentarza: „Niech Jego wielkie Imię będzie błogosławione na wieki wieków”.

Po komentarzu parenetycznym odmawiano Kaddisz, modlitwę, w której – według niektórych wersji – Żydzi dziękowali Bogu np. za to, że nie uczynił ich poganami, niewolnikami czy kobietami. Kobiety wyrażały wdzięczność, że Bóg uczynił je „według swej woli”. Kaddisz posiada różne formy[19]. Wypowiadane błogosławieństwa nawiązywały również do darów, którymi Bóg obdarza człowieka:

„Bądź błogosławiony Panie, Królu wszechświata, który otworzyłeś oczy ślepemu; bądź błogosławiony Panie, Królu wszechświata, który ubrałeś nagiego; bądź błogosławiony Panie, Królu wszechświata, który rozwiązałeś to, co człowieka krępuje; bądź błogosławiony, Panie, Królu wszechświata, który skropiłeś wodą ziemię; bądź błogosławiony, Panie, Królu wszechświata, który dałeś potrzebującym to, czego pragną; bądź błogosławiony, Panie, Królu wszechświata, który umocniłeś nogi mężczyzny; bądź błogosławiony, Panie, Królu wszechświata, który opasałeś Izraela mocą; bądź błogosławiony, Panie, Królu wszechświata, który ukoronowałeś Izraela chwałą i dałeś mu moc w trudnościach”.

Zgromadzenie synagogalne kończyły słowa błogosławieństwa (Lb 6,24-26), które wypowiadał kapłan, jeśli był obecny; w razie braku kapłana, słowa wymawiali wszyscy obecni na zgromadzeniu.

Konkluzja

Omówione powyżej zwyczaje i formuły modlitewne należą do starych zrębów przekazywanej z pieczołowitością tradycji modlitewnej Izraela. Niektóre teksty wraz z biegiem czasu poddawane były modyfikacjom i funkcjonowały w różnych wersjach. Najbardziej stałym i najmniej podatnym na zmiany elementem formuł modlitewnych były  teksty zaczerpnięte wprost z Pięcioksięgu. Niemal wszystkie modlitwy i błogosławieństwa kończono formułą potwierdzającą „amen”, co do której traktat Berakot stwierdza: „W odniesieniu do tego [do odpowiedzi „amen”] rabini uczą, że nie należy wypowiadać ‘amen’ skróconego, połykając ‘a’, a mówiąc jedynie ‘men’, ani zbytnio spieszyć się mówiąc ‘amen’ zanim błogosławieństwo zostanie zakończone, ani spóźniać się [z odpowiedzią], ani też niejako wyrzucać błogosławieństwo z ust [przez pośpiech]. Ben Azai mówi: ‘Dzieci tego, który mówi ‘amen’ spóźnione, będą sierotami; dni tego, który połyka ‘amen’ będą skrócone, pozbawione szczęścia, a ten, który przeciwnie, przedłuża ‘amen’, będzie żył długie lata” (Ber. 47,1).

 

[1] Modlitwa jest bowiem formą pobożności. „Na biblijną pobożność składa się zespół cech. W niej dominują hesed – miłosierdzie i emet – wierność. Są to właściwie przymioty, które tylko Bóg posiada w pełni, a człowiek, doznając je, partycypuje w nich i powinien za nie dziękować Bogu i przekazywać innym. Takie podziękowanie rodzi synowską miłość do Boga (Pnp 10,12 n) i braterską miłość do bliźniego (np. Mi 6,8)”; H. LANGKAMMER, Historia czasów Starego i Nowego Testamentu, Wrocław 1995, 54.

[2] M. SIEMIEŃSKI, Księga świąt i obyczajów żydowskich, Warszawa 1993, 21. Od ścisłego obowiązku modlitwy zwolnione były kobiety, chłopcy poniżej 13 roku życia oraz niewolnicy; de facto jednak niemal wszyscy odmawiali modlitwy.

[3] A. DI NOLA, Ebraismo e giudaismo, Roma 1996, 287.

[4] Co do częstotliwości modlitw codziennych nie ma jednej opinii wśród badaczy. Wiadomą jest rzeczą, że Szema odmawiano na pewno dwukrotnie, rano i wieczór; trudno określić, czy była odmawiana także w ciągu dnia. Jednak traktat Berakot reguluje, że Szemone Esre winno być odmawiane trzykrotnie (Ber. 4,1). Jeśli taka była praktyka za czasów Jezusa (a na to wskazuje Mt 6,5-6; Dz 3,1), należy przyjąć zwyczaj trzykrotnego zwracania się do Boga w modlitwie w ciągu dnia.

[5] Być może fakt, że Jezus ucząc swych uczniów modlitwy, nadaje jej wymiar wspólnotowy (Mt 6,9-13; Łk 11,2-4), jest odzwierciedleniem zwyczaju wspólnych modlitw żydowskich. Flawiusz wspomina, że w Tyberiadzie pewnego poniedziałku, gdy – umówiwszy się wcześniej – mężczyźni przybyli rankiem do synagogi, by wspólnie odprawić modlitwy poranne, pewien Jezus zaczął zadawać im liczne pytania (Vita 290). Ze wzmianki tej wynika, że choć codzienna obecność w synagodze nie była nakazana przepisami prawnymi, to jednak wielu pobożnych Żydów wybierało ją na miejsce swych modlitw. Żydowski historyk posługuje się w tym fragmencie zwrotem: „postępowaliśmy według stałego porządku” (Vita 290), co oznacza, że zarówno w prywatnej modlitwie, jak i w zgromadzeniu synagogalnym, modlitwy poranne ułożone były według stałego schematu.

[6] G. FOHRER, Fede e vita nel giudaismo, Studi biblici 69, tłum. V. Gatti, Brescia 1984, 80.

[7] H. LEMPA, „Modlitwa codzienna w judaizmie”, WPT 4 (1996) 1, 48-52.

[8] A. UTERMAN, Encyklopedia tradycji i legend żydowskich, tłum. O. Zienkiewicz, Warszawa 1994, 186. Według innej tradycji, całe ciało człowieka składa się z 248 członków (odpowiadając liczbie nakazów Tory); kołysanie się na modlitwie ma wprawić w ruch każdą z części ludzkiego organizmu, by w ten sposób cały człowiek zanurzony był w modlitwie.

[9] Dla tych, którzy chcieli uczestniczyć we wspólnej modlitwie, synagoga była otwierana trzy razy w ciągu dnia. Drugiego i piątego dnia tygodnia, wtedy, gdy w wielu miejscowościach odbywały się targi i posiedzenia sądowe, zgromadzenie miało bardziej uroczysty charakter; wykorzystywano wtedy okazję do nauczania Prawa.

[10] A. DI NOLA, Ebraismo e giudaismo, 288.

[11] Cytat za: A. DI NOLA, Ebraismo e giudaismo, 262; tłum. własne.

[12] Wzmiankę tę, ze względu na hebrajską nazwę (Birkat ha-Minim) zwykło się nazywać „błogosławieństwem heretyków”, choć de facto jej treścią jest przekleństwo heretyków: „Dla odstępców niech nie będzie nadziei. A zuchwałą władzę niezwłocznie wyrwij z korzeniami za naszych dni. A Nocerim i Minim niech zaraz wyginą. Niech będą wymazani z Księgi Życia i ze sprawiedliwymi niech nie będą zapisani. Błogosławiony bądź Ty, Jahwe, który zuchwalców uniżasz”. „Ze względu na treść formuła ta powinna być nazwana ‘Przekleństwem Heretyków”. Jej styl jest odmienny od pozostałych błogosławieństw. Wielu uczonych jest zdania, że formuła ta jest modyfikacją starszego błogosławieństwa, którego celem była prośba o Bożą karę dla ‘paroshim’ – tych, którzy odseparowali się od wspólnoty. D. Flusser wskazuje na przedchrześcijańskie pochodzenie formuły. Jego zdaniem tekst ten był pierwotnie napisany przeciw saduceuszom, esseńczykom, kolaborantom Rzymian i innym heretykom. Według tradycji judaistycznej formuła liturgiczna Birkat ha-Minim została napisana przez Samuela Młodszego na polecenie R. Gamaliela II – przewodniczącego zgromadzenia w Jamnii między rokiem 85 a 95”; M. WRÓBEL, Synagoga a rodzący się Kościół. Studium egzegetyczno-teologiczne Czwartej Ewangelii (J 9,22; 12,42; 16,2), Kielce 2002, 181-182; D. FLUSSER, The World History of the Jewish People, Jerusalem 1977, 23-24. Por. także: A. DI NOLA, Ebraismo e giudaismo, 236.

[13] Polskie tłumaczenie za: H. LEMPA, „Modlitwa codzienna w judaizmie”, 54-57.

[14] Zemirot Pardes Lauder. Pieśni szabatowe i Błogosławieństwo po jedzeniu, red. S. Pecaric, tłum. E. Gordon, Kraków 2002, 27-28.

[15] Kto zaczął swój posiłek, a uświadomił sobie, że jeszcze nie odmówił lub nie wysłuchał Kiduszu, powinien przerwać posiłek i powrócić do niego po modlitwie.

[16] Cytat za: Zemirot Pardes Lauder. Pieśni szabatowe i Błogosławieństwo po jedzeniu, 41-42.

[17] W Palestynie zawsze czytano tekst hebrajski (również w większości synagog diaspory), po którym następował przekład na język aramejski (grecki w diasporze). Rabbi Juda ben Ilai postawił wysoką poprzeczkę tłumaczom: „Ten, kto przekłada wiersz [biblijny] dokładnie w jego literalnym brzmieniu, jest fałszerzem, a kto czyni dodatki, jest bluźniercą” (Kid. 49,1). Konieczność tłumaczenia – komentarza wynikała z faktu, że nie posługiwano się już na co dzień (z wyjątkami np. w Qumran) biblijnym językiem hebrajskim. W Palestynie, Babilonii i części Syrii mówiono dialektami aramejskimi, w Egipcie górę brała greka, która rozprzestrzeniła się niemal na całą diasporę, w prowincjach Partów natomiast Żydzi posługiwali się najczęściej językami lokalnymi. Żydzi traktowali język Biblii jako język święty, jednak nie w znaczeniu magicznym, dlatego wciąż dążyli do rozumienia go.

[18] G. FOOT MOORE, Judaism in the First Centuries of the Christian Era. The Age of the Tannaim, I, New York 1974, 297. Homilie ze swej natury stanowiły część zgromadzenia, która odznaczała się największą dowolnością. Ich treść zmieniała się w zależności od czasu i okoliczności.

[19] D. FLUSSER, Chrześcijaństwo religią żydowską. Esseńczycy a chrześcijaństwo, tłum. M. Wodnar, Warszawa 2003, 55-56.

Tags2005
Share:
ks. Mariusz Rosik