Chrystus uczy nas akceptacji śmierci.To prawda niezwykle trudna. Trudna, gdyż On sam miał trudności z akceptacją swej śmierci. Modlił się w Ogrodzie Oliwnym: „Ojcze, jeśli możliwe, oddal ode Mnie ten kielich”. Ostatecznie jednak zgodził się na nią. A czy mógł się nie zgodzić? Owszem, mógł.  Dlaczego więc wybrał śmierć? Z miłości do każdego z nas. Z miłości do mnie. Tym, co najtrudniejsze dla człowieka, jest konieczność przejścia przez śmierć. Chrystus wybrał swą własną śmierć jako sposób zbawienia świata, aby pokazać, że jest z nami w tym, co dla nas najtrudniejsze. Nie jesteśmy sami.

Share:
ks. Mariusz Rosik